Unfulfilled dreams

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

Co by było gdyby....? Czy warto się nad tym zastanawiać ? Co by było, gdyby świat przestał istnieć? Żyje teraźniejszością, ale boję się tego co będzie potem. Co będzie gdy nie osiągnę celu ? Nie należę do odważnych osób. Boje się tej dorosłości, boję się tego, ze w każdej chwili mogę się załamać....tak po prostu się poddać. Dlaczego inni potrafią ? Radzą sobie w życiu pomimo sprzeciwności losu, a ja? nie mogę ruszyć z miejsca .W głowie pełno planów, pełno marzeń celów do zrealizowania. Chcę już być na szczycie,osiągnąć to co zaplanowałam, ale droga jest trudna,trzeba wziąć się w garść i pnąć do przodu...

"Narazie się wspinam.... ale widoki są już piękne"
Tagi: ....
19.03.2017 o godz. 22:13

Tak szczerze to nie wiem nawet o czym napisac. Codziennie borykam się z problemami i chcę tu wszystko napisac,wyrzucic to z siebie, a jak chcę coś napisac to wszystko sie ulatnia.
Przemyślałam wiele spraw, postanowiłam nie poddawac się. Wizyta u psychologa też pomogła, co prawda była to pierwsza dopiero, ale dała mi nadzieję na to,że nie wszystko stracone.Tam uświadomiłam sobie,że nie warto sie użalac nad sobą, myślec o przeszłości. To już było, przeszłości nie da się zmienic. Życie idzie dalej. Przede mną jeszcze długa droga, muszę zdac sobie sprawę z tego,że nie zawsze będzie wesoło i kolorowo....





-Dziękuję
-Za co ?
-Za to że jesteś, za to, że mnie nie zostawiłeś w trudnych chwilach że się ode mnie nie odróciłeś.
-kocham cie i nigdzy nie chcę cię zostawiac, jestem twoją miłością,twoim przyjacielem na którym możesz zawsze polegac- uśmiechnął się i pogłaskał ją po policzku
Pamietaj o tym....
Tagi: ....
21.02.2017 o godz. 20:27

O losie spraw,żeby to życie sie zmeniło,w kółko jedno i to samo....
Czy jesteśmy w stanie zapanowac na swoim zyciem w 100%? Przecież to los pisze nam scenariusze na przyszłośc.To co zaplanujemy w przyszłości nie zawsze wypala.Po drodze wydarzy się coś niespodziewanego.
Jestem w totalnym dnie.Sama kopie sobie dołki pod sobą. Ostatnie wydarzenia, sprawiły,że zaczęłam poważnie zastanawiac sie na swoim życiem.Czy dobrze robie ? Chciałabym,żeby wszystko szło idealnie,ale nie da się tak. Musza byc wzloty i upadki,trzeba sie z tym liczyc, i chyba tego najbardziej sie boje, boje sie,że nie dam sobie rady,że sie poddam...


"Cały czas wydawało mi się,że to ja krzywdziłam. Czułam sie winna za twoje błedy co powodowało u mnie wyrzuty sumienia i strach.Byłam taka naiwna,że ci ufałam.Nie wiem, czy kiedykolwiek sie jeszcze spotkamy, ale wiedz jedno: sam sobie na to zasłużyłeś ... "
Tagi: ...
02.02.2017 o godz. 22:05

Weekendowy wypad w góry.Czy coś pomoże ?Czy pomoże chodź na chwilę zapomniec,wyrwac się od tej nudnej,niemającej sensu codzienności ? Wkońcu się coś dzieje.Chodź na chwilę wyrwę się z tych czterech ścian, z tych mysli co by było gdyby...




[...]

-Wyjedźmy z tąd-oznajmij mężczyzna
-ale dokąd ?
-nie wiem gdziekolwiek,gdzieś gdzie jest cisza,gdzie będziemy sami,tylko ty i ja,chodź na chwilę zapomniec,chodź na chwilę oderwac się od tej codzienności,od tych ludzi...
- i myślisz, że załatwi to problemy ?- zapytała dziewczyna
-nie, wcale tak nie myślę, ale ty nie będziesz płakac,zrobie wszystko żeby pojawił się wkońcu uśmiech na twojej twarzy...
Tagi: ....
19.01.2017 o godz. 21:33
Co za okropny tydzień...
Wszystko nie tak jak powinno byc.Staram sie, na prawdę sie staram, ale nic mi nie wychodzi. Nie odważyłam sie, ciągle stoje w miejscu, zamiast powoli robic kroczki do przodu, przed obawą,że moge zrobic parę do tyłu nic nie robie. Boże pomóż mi,co mam robic...
Dlaczego jestem taka? W głowie tyle myśli; zmieniam sie ,chcę to zrobic,pójde do psychologa..... i nagle bańka peka, tak właśnie, coś we mnie pęka,że nie mogę sie odważyc, boję się że muszę opowiedziec moją przeszłośc, co mi sie przydarzyło. Nie chcę do tego wracac,ale niby to pomaga, pozwala zacząc nowy rozdział w życiu, nowy etep...

Głupia ja, mam ochotę strzelic sobie w łeb...






[...]
-Co cie dręczy ? - zapytał mężczyzna
-co? nic mnie nie dręczy
-przecież widzę,cały czas jesteś zamyślona
-wydaje ci sie...
Jechali samochodem. Mężczyzna,widząc,że jego ukochana dziwnie sie zachowuje,zatrzymał samochod na poboczu. Ujął jej podbródek, oczy miała we łzach...
-Co sie stało ?
-....
-Jesli mi nie powiesz,nie bede w stanie ci pomóc
Zaczęła bardzo płakac,tak bardzo,że nie mogła wypowiedziec ani słowa. Chciała mu wszystko powiedziec, ale nie mogła nie była w stanie, chciała umrzec..
-Obiecałaś,że już nie bedziesz płakac, obiecałaś mi pamiętasz ?
kiwneła głową
Prztulił ja do siebie uspakajając...

- Co kolwiek sie stanie,zawsze będe przy tobie zawsze będe cie kochał. Przejdziemy przez to razem, nie zostawie cię ...
Tagi: ...
18.01.2017 o godz. 21:05
Przyjaźń. Czy można teraz nazwac kogoś uczciwym,wiernym,lojalnym przyjacielem ? Może sie nie znam,może jestem zacofana, ale ja przyznaje,że NIE.Ludzie troszczą się wyłącznie tylko o siebie. Denerwuje mnie to,jak jest miło i fajnie a później opierdalają za plecami i dowiadujesz się o sobie niestworzonych rzeczy.Najważniejszymi cechami w przyjaźni powinna byc szczerośc i wiernośc. Czy tak naprawdę jest? Z mojego doświadczenia nie mogę tego stwierdzic.Różni są ludzie. Mają różne poglądy,różne myśli,różne zdania.Każdy chce byc najlepszy.Żyjemy w takich czasach,że jesteśmy pochłonięci egzystencją "codzienności".






Kiedyś byliśmy zgraną paczką. Często spotykaliśmy się, nie było czasu na nudę,a teraz wszystko się skończyło,każdy poszedł swoja drogą,a gdy mijamy się na ulicy,udajemy,że się nie widzimy. Dlaczego tak szybko się to zmieniło? Wcześniej nierozłaczna paczka przyjaciół a teraz obcy sobie ludzie...
Tagi: ...
06.01.2017 o godz. 22:09
Mam nadzieję,że ten rok będzie lepszy niż ostatni.Mniej porażek a więcej sukcesów...
Codzienie obiecuję sobie,że pójdę wkońcu do tego psychologa,i na tym się kończy.Nie mam odwagi,a czuję się coraz gorzej.W myślach tyle obietic,a jeśli przyjdzie już co do czego, to czuję blokadę,czuję sie tak jakby miało mnie cos hamowac. Czy to normalne?
3586521.jpg
Tagi: ...
02.01.2017 o godz. 22:56
Święta,święta i po świętach. Koniec tej sztucznej miłości i sztucznego usmiechania się do każdego.Czas wrócić do rzeczywistości.Może warto coś zmienić w sobie ? Podobno postanowienia noworoczne nie sprawdzają się. Czy warto? Nie wiem. Tyle razy próbowałam osiągnąć jakiś cel.Zawsze kończyło się porazkami.Dlaczego tak szybko się poddaje?Dlaczego tak łatwo rezygnuje? Co sprawia,że nic mi nie wychodzi? Kiedy raz coś sobie postanowie to powinnam dążyć do osiągnięcia tego celu.Nie wiem co się stało,że się tak zmieniłam,przestało mi zależeć?Nie mam wsparcia,nie mam motywacji, kogos,kto mógłby mi pomóc.Czuję,że jestem już na samym dnie i ciężko będzie mi sie wzbic...
Tagi: ...
27.12.2016 o godz. 23:31
Widziała go.Po tak długim czasie zdazyła już prawie zapomniec,ale jego widok,jego twarz sprawiła,że wszystko wróciło.Rany,chodź jeszcze nie zagojone,rozdarły sie na nowo.Starała się nie patrzec,ale pech chciał,że akurat wpadli na siebie.Dawniej byli przyjaciółmi,a teraz ? Traktuje go jak wroga.
Po tym wieczorze próbował się do niej dodzwonic,pisał smsy, nie odbierała ani nie odpiswała.Myslała o zmianie numeru,ale co to da,skoro mieszkali niedaleko siebie.Najbardziej zabolało ją to,że pomimo tego,że nie była tylko z nim,ale jeszcze z dwójką pozostłych znajomych,nie pomogli jej, nie zadzwonili,nie pytali czy wszystko wporzątku. Oni po prostu zapomnieli o niej.Wtedy udawali,że nie słyszą jej krzyku,jej wołania o pomoc,to dlaczego teraz by mieli?Po prostu już zapomieli.Zadawała sobie dużo pytań.
Wtedy był z jakąs dziewczyną,trzymali się za ręce,był tak szczęśliwy.Jego dziewczyna weszła do sklepu.Wpadając a niego nie chciała na niego patrzec,ale on złapał ja za ramię...

-Hej,co już nie pozajesz ludzi ? Pisałem do ciebie,dzwoniłem a ty nic.Po tym wieczorze,co byliśmy we czwórkę w barze przestałaś się odzywac.Wiesz,wypiłem za dużo trochę,wcześniej zapaliłem zioło i nie pamiętam drogi powrotnej,chłopaki mi mówili,że chciałem cie pocałowac czy cos i co, o to się tak obraziłaś,przecież nie stało się nic wielkiego-zaśmiał się

Nogi się pod nią uginały,serce zaczęło szybciej bic,ddech miała przyspieszony.Miała ochotę mu wykrzyczec prosto w twarz, co jej wtedy zrobił,jak się zachował.To nie był tylko zwyły pocałunek on robił coś więcej.Patrzyła tylko chłodno na niego,łzy przepływały jej do oczu.Nie wiedziała co robic. Czuła się, jakby jej ciało zostało sparaliżowanenie,nie mogła sie ruszyc z miejsca.On dotknął jej ramienia

-Wszystko wporzątku?-zapytał
-Nie dotykaj mnie!
Wtedy wyszła jego dziewczyna ze sklepu,korzystając z okazji odwórciła się i uciekła,słyszała tylko jak cos krzyczy za nią. Ma nową dziewczynę i udaję,że nic nie pamięta ? Gdyby tylko ona wiedziala jaki jest naprawdę...
Tagi: ...
21.12.2016 o godz. 21:28

Dno

Tak przyznaję się,nie mam matury!,ale to nie znaczy, że trzeba mnie traktowac za ostatniego nieudaczika!Dla niektórych sam dyplom technika nie wystarczy.Dlaczego tak trudno jest mi tu życ? Przecież wychowałam się tu.Spędziłam całe dzieciństwo,a teraz? Czuję się tu obca.Szczególnie babcia traktuje mnie z niższością,uważa że nie jestem dobrą córką, a tym bardziej dobrą wnuczką."Jesteś bez matury,to jesteś nikim,jesteś zerem"- takie słowa padły dzisiaj z jej ust. Czy mi przykro ? Nie wiem.Wojnę z nią prowadzę od czasów gimnazjum. Myślałam, że z czasem poprawią się nasze relacje,niestety jest coraz gorzej.Przez jej presję i wyzwiska parę razy przeszłam załamanie nerwowe. Może to dziwne? Może taka moja natura ? Niby silna,a jednak wrażliwa ? Nie wiem,nie wiem kompletnie co się ze mną dzieje.... Czy ta wojna będzie trwała wiecznie?
Tagi: ...
18.12.2016 o godz. 21:53
Czuję się tak,jakby wszyscy chcieli zmieniac mnie na taką,jaka oni by chcieli żebym była.Zazdroszę ludziom,którym wiedzie się tak dobrze w życiu,czuję się gorsza.Nie wytrzymuje tego stanu,w domu ciągłe kłótnie,traktują mnie z niższością,cały czas porównują do osób którzy są bardziej zdolniejsi,maja dobrą pracę,studia.Czasami mam wrażenie że w ich głowach siedzą myśli "nie mamy z ciebie żadnego pożytku,zrób coś ze sobą".Możliwe że przesadzam,możliwe,że zdołowałam się tak bardzo,że już nie jestem w stanie nic więcej zrobic...
Tagi: ...
15.12.2016 o godz. 20:57
Czy żyjac w świadomości,że bliska nam osoba jest uzależniona od narkortyków bądź alkoholu jest łatwe?Na pewno nie.Jest wiele ludzi,rodzin którzy są w takie sytuacji.Człowiek nie jest świadomy tego,że jak spróbuje raz,to będzie chciał drugi i kolejny aż do regularnego palenia,brania bądź picia.Z jednej strony myślimy;trzymajmy się od takich ludzi z daleka,nie wiadomo co im strzeli do głowya,z drugiej jest nam żal takiej osoby,która doprowadziła się do takiego stanu i nikt nie jest w stanie jej pomóc...




Była sama,w obcym mieście,z dala od bliskich i przyjaciół.Nie miała się gdzie podziac.Tułając się z walizkami po mieście,usiadła na ławce w parku,ze zmęczenia zaczęła płakac.Dostrzegł ja mężczyza.Był ubrany w czarny,długi płaszcz,na oko miał może nie całe trzydzieści lat,wydawał się tajemniczy.Usiadł koło dziewczyny i z zaciekawieniem przyglądał jej się...
-Dlaczego mi się tak przygladasz ?
-Myślę, co robi taka piękna dziewczyna z walizkami w środku wielkiego miasta-uśmiechnął się do niej.
-Wyrzucili mnie z pracy,nie mam kasy na mieszkanie,dlatego musialam się wyprowadzic i teraz nie wiem co ze sobą zrobic.
Mężczyzna bez zastanowienia dał jej pewna propozycję.-To mówisz,że szukasz mieszkania i pracy ?
-No tak
-A co byś powiedziała na takie zajmowaniem sie domem ?
-Wszystko jedno,żeby jakaś praca była,a wiesz kto potrzebuje takiej osoby ?
-Tak,ja ?
Dziewczyna wybuchneła śmiechem...
-Ty,a z jakiej to niby racji ?
-No mieszkam sam,w dużym domu,a ze względu na to,że mnie często nie ma mógłby się ktoś zając moim domem,podlac kwiatki.Pokój bym ci mógł udostępnic.
-Duży dom i mieszkasz sam ?
-Tak wyszlo-odpowiedzial ironicznie...
Pomyślała sobie;jakiś wariat,obca osoba proponuje jej mieszkanie u siebie,ale z drugiej strony była już tak zmęczona,że pragnęła napic się ciepłej herbaty i odpocząc trochę.Bała się trochę,ale cóż miała zrobic,zbliżał się wieczór,było coraz zimnniej a ona nie miała dachu nad glową.Zgodziła się,ale nie wiedziała że mężyczyzna ma pewną tajamnicę...
Mijały tygodnie,wkońcu nie wiadomo kiedy mieły dwa miesiące.Dziewczyna zaklimatyzowala się domu tajemniczego mężczyzny.Zdązyli się lepiej pozac,on opowiadał jej o swoich zainteresowaniach a ona jemu o swoich. Sprzątając dom,gotując i prasując, rzucała jej się zawsze w oczy szkatułka. Była kwaratowa,nieduża. Z racji tego,że jej ciekawośc była silniejsza od niej,zajrzala do niej.Znajdowały się tam zdjęcia dziewczyny.Była piękna,miała blond długie włosy i pięky usmiech,na jednym zdjęciu było napisane "Twoja jedyna na zawsze".Stwierdziła,że to pewnie jego dziewczyna.Probowała się dopytac mężczyzny o tą piękną blondynkę,on w stanie wściekłości,że grzebała w jego rzeczach zaczął na nią krzyczec,wyszedł z domu trzaskając drzwiami.Nie odzywał się do niej przez pewnien czas.Pewnej nocy uslyszała szloch,dobiegający z jego pokoju.Podeszła pod drzwi jego pokoju i lekko je uchyliła.Mężczyzna siedział na podlodze pijąc whisky z butelki. Wyglądał jak nieszczęsliwy ,zraniony chłopiec,podeszla do niego bliżej uklękneła przy nim,przygldając mu się...
-Miała na imię Jane,byliśmy ze sobą pięc lat.Kiedy znajomi zaprosili nas na domówkę, uzgodniliśmy,że przyjedziemy samochodem i zostaniem u nich na noc.Impreza się rozkręciła, był alkohol,dużo alkoholu.Wcześniej wciągnąłem kreskę,mieszałem z alkoholem,nie wiedziałem co się do końca ze mna dzieje.Pokłóciliśmy się,nie tolerowała tego,że czasem sobię wciągnałęm albo zapaliłem;ona nagle wybiegła z mieszkania.Bylem tak nawalony,że nie byłem w stanie za nią pójśc.Ona nie wypiła dużo,ogolnie nie była smakoszem alkoholu.Gdy rano się obudziłem,jej nie było.Pomyślałem,że może wróciła do domu albo coś,kumpel powiedział mi,że nie ma samochodu.Próbowałem się do niej dodzwonic,nie odbierała.Zdenerwowany wróciłem do domu, nie zastałem jej. Zadzwonila do mnie znajoma,okazało się,że na przedmieściach był wypadek samochodowy,kierowca wjechał w drzewo,miał pół promila we krwi,.Nogi się pode mną ugieły.Pojechaliśmy szybko do szpitala. Okazało się,że to była ona,to byla Jane już nie żyla.Swiat mi się zawalił,zaczął gorzko płakac.Nigdy sobie tego nie wybaczę,że wtedy na tej imprezie doprowadziłem się do takiego stanu,że nie mogłem nawet pójśc wtedy za nią,zabiłem ją,rozumiesz? To nie przez wypadek,to ja ją zabiłem jak bym poszedł za nią to by żyła,nie stało by się nic złego...
Dziewczyna przytuliła mężczyznę,z oczu zaczeły jej płynąc łzy...
Tagi: ...
14.12.2016 o godz. 23:50
Czasem wydaje mi się,że nie radzę sobie sama ze sobą.Wszystko zaczęło mnie przytłaczac,brak pracy i nędzne jej szukanie,nawet najdrobniejsze rzeczy.Kiedy jest się samemu w niektórych sprawach,jest ciężo,naprawdę ciężko... Zastanawiam się nad tym,czy pójśc do psychologa,ale nie mam odwagi,po prostu boję się,że mnie wyśmieją albo coś.Powiedzą nie tędy droga.Nikomu nie mówiłam,zresztą nie mówię o swoich problemach, może wydawac się to śmieszne,ale tak,nikomu nie mówiłam.Wszyscy są zajęci swoimi sprawami.W domu rzadko rozmawialiśmy na wszelakie tematy,problemy.W sasadzie to nie było potrzeby,chyba....Próbuję sobie wpajac myśl "jesteś dorosła, poradzisz sobie ze wszystkim"-a tu proszę,poległam.Może wkońcu odważę się wybrac w odpowiednie miejsce? Nie wiem co mnie czeka w przyszłości.Przecież tak cieszyłam się z życia, nie przejmowałam się nieczym. A teraz? Mam ochotę zapaśc się pod ziemię....
Tagi: ...
12.12.2016 o godz. 21:22
To zdarzenie wiele zmieniło w jej zwiazku.Po jego powrocie z Niemiec również dużo się zmienilo. Zauważył,że to nie ta sama dziewczyna,z która się żegnał,tuż przed wyjazdem,to nie ta sama dziewczyna,jaką pozał;usmiechnięta,pełna energi.A teraz? Smutna,zgorzkniala.Unikała go. Zastanawiał się, dlaczego tak się dzieje? Czy on coś zrobił źle? Czy to jest powód takiej dlugiej rozłaki? Próbując się do niej przytulic,pocałowac; ona płakala.Nie mówila nic,po prostu płakała.Co prawda podczas wspólnych wypadów ze znajomymi, nie dawała po sobie pozac tego,że coś z nia jest nie tak. Ukrywała to przed wszystkimi,nawet przed najbliższą rodziną.Jednk on nie dawał za wygraną.Nadal pytał co się dzieje,dlaczego taka jest? Wkońu wyciągnął ją na spacer...

- Zmieniłaś się
-Ja? Skąd ci tio przyszło do glowy?
-Od dłuższego czasu jesteś jakaś inna taka niedostępna,nieobecna,smutna...
Ona nagle zaczęła plakac...ująl jej podbródek,oczy zalane łzami byly pełne żalu i bólu.
-Powiedz mi wkońcu o co chodzi ? Dlaczego taka jesteś? Co się stało, że tak się zachowujesz? Czy ja coś źle robię? Proszę powiedz mi, błagam cię... Jak ci moge pomóc,skoro nic mi nie mówisz, martwię się o ciebie...
Poddała się.Już nie było odwrotu,musiała wszystko powiedziec.
-Dobrze,powiem ci!!!- Wykrzyczała przez łzy.
Opowiedziała mu calą historie. W tym momencie jemu chcialo się płakac.Świat stnął w miejscu. Jak to mogło sie stac? przecież on ich dobrze znał.Ona usiadła na ziemi i zaczęła gorzko płakac,on usiadl obok niej,tuląc ją do siebie i ze łzami w oczach powiedział:
-Przepraszam...
Tagi: ...
11.12.2016 o godz. 22:45
Przeszłości nie da się zmienic, nawet jesli była najgorsza. Ciężko jest zapomniec sytuacje, które sprawiły nam przykrośc bądź zraniły. Czy coś to zmieniło ? Niewiele... Rany nie zostały jeszcze zagojone, pomimo upływu czasu. Nie należy ufac tym którzy bawili się tylko uczuciami ...




Czwórka znajomych wracała samochodem z baru. Jeden z nich, wypił o wiele za dużo... Dziewczyna siedziała ze zajomym z tyłu, po czym samochód nagle zastrzymał sie przy pobliskim markecie.
- Co się dzieje ? -zapytała
-zrobimy mała przesiadke- odezwał sie pjany mężczyzna
Usiadł z dziewczyna z tyłu..
-powiedz że mnie kochasz- zaczął ją obmacywac
-powaliło cię, łapy przy sobie
-daj spokój, przecież nic takiego sie nie dzieje...
Chwila spokoju... Nagle muzyka w samochodzie zaczęła głośniej grac, pijany meżczyza,zaczął coraz bardziej dobierac się do dziewczyny.
-puśc mnie, co ty wyprawiasz !
-daj spokój, tylko jeden mały buziak
-nie chce, zostaw mnie!
Zdjął jej kurtkę i zaczął macac po udzie, później wyżej,
-mówiłam zostaw mnie! Ten zamknął dłonią jej usta i zaczął całowac... krzyczała, bynajmniej próbowała. Znajomi siedzący z przodu nawet nie zareagowali,albo udawali, że nie slyszą.Gdy samochod zatrzymał się, wyrwała się mężczyźne z uścisku i uciekła. Łzy lecące jej z oczu utrudniały wiedzenie,widziała jakby przez mgłę. Dobiegła do domu, usiadła na chuśtawce i zaczęła gorzko płakac...
Tagi: ...
09.12.2016 o godz. 16:15

Założyc blga łatwo,tysiące myśli,które siedziały w głowie, teraz pustka..... Może na początek coś prostego ? Dalczego życie jest takie trudne i ciężkie ? Udane, szcześliwe, pełne wrażen i zabaw dzieciństwo, a teraz ? Człowiek wchodzi w dorosłe życie i nie wie sam co ze sobą zrobic. Brak planów,brak czego kolwiek co mogło by pomóc. Popada się w coraz głębszą depresję. Poszukiwanie pracy na marne. chociaż staż, jaki kolwiek czy to tak wiele?? straciłam nadzieję.... Pewnię wiekszośc pomyśli sobie : rusz się z tego domu i coś zrób! Próbowałam, i nadal próbuję i co z tego przyszło ?? Porozsyłane cv i cisza...w tym momencie przyszedl mi pomysł na bloga



-Dlaczego taka jeteś?
-tzn jaka ?
-no taka smutna i zrezygnowana ?
-bo życie daje nieźle po dupie
Tagi: Początek
08.12.2016 o godz. 23:07
statystyki